Region metropolitalny Berlin-Brandenburgia na początku 2026 r. nie będzie się nigdzie rozwijać gospodarczo. Najnowsze dane z raportu gospodarczego izb przemysłowo-handlowych Berlina i Brandenburgii ujawniają kryzys strukturalny. Indeks klimatu gospodarczego, wynoszący 102 punkty, jest obecnie tylko nieznacznie powyżej poziomu zastoju (100 punktów). Dwie trzecie firm wymienia otoczenie polityki gospodarczej jako największe ryzyko dla rozwoju biznesu. Faza słabości trwająca od ponad trzech lat trwała zatem dłużej niż jakikolwiek spadek wzrostu w ciągu ostatnich dwóch dekad.

Tabele statystyczne © David Schwarzenberg/Pixabay

Na początku roku sytuacja gospodarcza ulega nieznacznej poprawie. Wskaźnik sytuacji wzrasta o dwa punkty do dziewięciu punktów. Niemniej jednak w żadnej gałęzi gospodarki nie widać stabilnej pozytywnej tendencji. W Brandenburgii minimalną poprawę sytuacji zapewniają przede wszystkim usługi oraz nieznacznie lepsze warunki handlowe. W Berlinie wskaźnik sytuacji poprawiają przede wszystkim większe przedsiębiorstwa przemysłowe: eksport ponownie rośnie, 32 procent przedsiębiorstw zgłasza wzrost eksportu, podczas gdy jesienią było to tylko 18 procent. Handel i gastronomia cierpią jednak z powodu braku chęci do konsumpcji wśród klientów.

Patrząc na przyszły rozwój sytuacji gospodarczej, przeważa sceptycyzm. W Brandenburgii oczekiwania nieco rosną, ale nadal pozostają wyraźnie negatywne. Również w Berlinie perspektywy nieco się poprawiają w trzech z pięciu branż, ale nie widać prawdziwego wzrostu optymizmu. Sceptycyzm ten ma wpływ na planowanie kadrowe: przedsiębiorstwa pozostają ostrożne i w większości nie planują wzrostu zatrudnienia. Dotyczy to w szczególności Brandenburgii. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku planów inwestycyjnych. Tylko 54 procent przedsiębiorstw planuje inwestycje, a szczególnie rzadko inwestuje się w rozbudowę mocy produkcyjnych. 

Pozytywnie należy ocenić stabilną gotowość do inwestowania w innowacje. 
W odpowiedzi na pytanie o największe zagrożenia dla rozwoju działalności gospodarczej, warunki ramowe polityki gospodarczej ponownie znalazły się na pierwszym miejscu. Dla dwóch trzecich przedsiębiorstw największym zagrożeniem dla działalności gospodarczej są biurokracja, długotrwałe procedury zatwierdzania i obciążenia podatkowe, a następnie wysokie koszty pracy i słaba sprzedaż krajowa.

André Fritsche, dyrektor zarządzający Izby Przemysłowo-Handlowej w Cottbus: "Nie wszystko jest jasne, sytuacja gospodarki Berlina i Brandenburgii pozostaje niepokojąca. Firmy pozostają sceptyczne co do nadchodzących miesięcy. Nie ma oznak odwrócenia trendu. Perspektywy są najbardziej negatywne w brandenburskich sektorach handlu detalicznego i budownictwa, a jedynie branża hotelarska wykazuje przebłyski nadziei. W berlińskiej gospodarce przemysł i budownictwo wysyłają bardziej optymistyczne sygnały po raz pierwszy od czterech lat, chociaż oczekiwania usługodawców i sprzedawców detalicznych zostały zachmurzone. Decyzje polityczne muszą nadal konsekwentnie koncentrować się na wzroście i inwestycjach, a reformy muszą być wdrażane szybko. Obejmuje to również odwagę do ubiegania się o organizację Expo 2035 w regionie metropolitalnym. Oczekiwany wzrost innowacyjności i inwestycji miałby trwałe pozytywne skutki dla wschodnich landów Niemiec."

Dr Christian Herzog, dyrektor zarządzający Izby Przemysłowo-Handlowej w Poczdamie: "W ciągu najbliższych dziesięciu lat w samym tylko okręgu naszej izby zagrożonych jest ponad 150 000 miejsc pracy w naszych firmach. Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie CCI w naszym regionie, liczba ta będzie znacznie wyższa. Niebezpieczeństwo jest realne: co druga firma w Berlinie i Brandenburgii będzie potrzebować następcy w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Od 2022 roku, kiedy ostatnio zadawaliśmy to pytanie, nic się nie zmieniło. Wręcz przeciwnie, problem ten stał się stałym zagrożeniem dla naszej gospodarki. Dlatego teraz potrzebujemy ukierunkowanych programów, gwarancji finansowania i zachęt podatkowych ze strony krajów związkowych, aby ułatwić przedsiębiorcom przekazywanie swoich firm."

Manja Schreiner, dyrektor zarządzająca IHK Berlin: "Mówimy o przedłużającej się słabości gospodarczej i strukturalnej. W tej sytuacji politycy muszą zrobić wszystko, co w ich mocy, aby wzmocnić gospodarkę. A przede wszystkim powstrzymać się od robienia czegokolwiek, co nakłada dodatkowe obciążenia na gospodarkę. Przede wszystkim oznacza to rezygnację z opłaty za praktyki zawodowe i unikanie debat na temat wywłaszczenia lub socjalizacji. Ponieważ tylko dobrze prosperujące i rozwijające się firmy tworzą miejsca pracy i generują wpływy z podatków."

Monique Zweig, dyrektor zarządzający Izby Przemysłowo-Handlowej Wschodniej Brandenburgii: "Obserwujemy słabą aktywność inwestycyjną w całym regionie stołecznym Berlin-Brandenburgia, co jest niepokojące. Połączenie braku inwestycji, słabego popytu i rosnących kosztów spowalnia wzrost dziś i w przyszłości. Widać to również na rynku pracy, gdzie zapotrzebowanie na personel spada. Niemniej jednak niedobór wykwalifikowanej siły roboczej pozostaje krytyczny, zwłaszcza w odniesieniu do niezawodnej dostępności personelu w kontekście rosnącej liczby osób przechodzących na emeryturę. Istnieje jednak również promyk nadziei na przyszły wzrost wydajności – rosnąca gotowość firm do inwestowania w cyfryzację i automatyzację."

Obraz
Infothek graficzny

Raport ekonomiczny

Raport ekonomiczny ze wszystkimi wynikami można znaleźć na stronie: 
http://ihk-obb.de/konjunktur